Mam stronę – co dalej?

Siedzę i czekam w napięciu. Zaraz się zacznie. Z tego co mówią, zapowiada się niezły kocioł. Oprócz oglądania rosnących na moich oczach słupków sprzedaży, odpisywania na e-maile podekscytowanych klientów oraz telefonicznym informowaniem ludzi z hurtowni o potrzebie zwiększenia dostaw towaru, nie będę miał na nic czasu. Ale będę szczęśliwy, przecież właśnie taki miałem cel. Po to właśnie stworzyłem i opublikowałem swoją stronę internetową.

Tymczasem telefon ciągle milczy. Sprawdzam pocztę – zero nowych wiadomości. Słupki ani drgnęły, towaru w magazynie też pod dostatkiem. O co chodzi? Przecież mam stronę w Internecie, powiniem teraz tylko siedzieć i liczyć pieniądze!

Czy powyższa sytuacja wygląda znajomo? Jeśli działasz w sieci od jakiekoś czasu, pewnie zgodzisz się, że założenie strony to dopiero początek drogi do sukcesu w Internecie. Jeśli chcemy, aby strona przynosiła zyski firmie – czy jako bezpośredni kanał sprzedaży czy też jako element marketingowy, musimy cały czas działać.

Po pierwsze – powiedz o niej innym. Stworzyłeś stronę? Świetnie, otworzyłeś drzwi do swojej firmy. Teraz tylko pokaż ludziom, jak je znaleźć. Takim drogowskazem jest oczywiście adres strony, który umieścisz na swojej wizytówce, wszelkich ulotkach czy broszurach reklamowych. Działasz lokalnie? Pewnie ogłosiłeś się już w regionalnych portalach ogłoszeniowych – nie zapomnij wzbogacić informacji kontaktowych w notce o adres strony internetowej.

Po drugie – optymalizuj stronę pod wyszukiwarki. To działanie jest rozwinięciem punktu pierwszego. Przemyślane działania SEO w dłuższej perspektywie pozwolą wypozycjonować stronę w rankingach wyszukiwarek . W ten spoób postawisz „drogowskaz” do swojej firmy tam, gdzie szukają Cię potencjalni klienci. Wyselekcjonuj istotne dla Ciebie słowa kluczowe i wokół nich buduj treść na stronie.

Po trzecie –  no właśnie, rozwijaj treści. Spraw, aby strona była pierwszym źródłem wiedzy na temat  Twojej branży. W ten sposób angażujesz odwiedzających i stawiasz się w roli eksperta. Popularnym narzędziem do tego celu jest blog. Ale nie musisz ograniczać się do bloga – jeśli np. działasz w branży remontowej, możesz umieścić na stronie sekcję ze wskazówkami jak wykonać proste naprawy w domu lub porady dla miłośników majsterkowania. Możliwości jest wiele, a dobry, unikalny kontent pomoże Ci także w działaniach SEO.

Po czwarte – angażuj klientów. Daj odwiedzającym powód, aby regularnie i chętnie wracali na Twoją stronę. Może być to kilkuczęściowy kurs, może seria tematycznych filmów wideo, a może jakiś konkurs? Ogranicza Cię tylko Twoja kreatywność. Dobrym pomysłem jest również poinformowanie klientów e-mailowo o wszelkich nowych wydarzeniach czy promocjach. Skąd weźmiesz ich e-maile? Z formularza subskrypcji – np. oferując w zamian darmowego e-booka o interesujacej treści.

Po piąte – bądź obecny w social media. Prawie trzy czwarte Polaków, którzy korzystaja z Internetu odwiedza Facebooka i inne portale społecznościowe przynajmniej kilka razy w tygodniu. To pokazuje, że obecność w social media może być skutecznym i tanim sposobem na pozostanie w świadomości klientów. Umieszczaj ciekawe informacje na swoim profilu, aby ich zainteresować, a przy okazji generować ruch na swoją stronę.

Po szóste – śledź statystki odwiedzin. Narzędzia do analizy ruchu na stronie mogą dostarczyć Ci wyczerpujących informacji na temat odwiedzających. Dzięki nim dowiesz się, co ich najbardziej interesuje, a także zlokalizujesz błędy i je wyeliminujesz, jeszcze bardziej podnosząc skuteczność strony.

Powyższy tekst pokazuje, że nawet najpiękniejsza strona internetowa jest tylko początkiem drogi do sukcesu. Sama strona nie zadzwoni i nie złoży zamówienia. Dlatego zamiast siedzieć z założonymi rękoma, biorę się do roboty. Lista zadań jest długa. A Ty od czego zaczniesz?

Zdjęcie: Flickr, autor: Alex Roberts

Kategoria: E-biznes | Porady
0 komentarzy0

Twój komentarz