Firmowa strona bez informatyka

Historie sukcesu Stajnia Stara Dąbrowa

Co łączy instruktora jazdy konnej, właścicielkę restauracji i doradcę kredytowego? Wszyscy mają strony internetowe, dzięki którym ich firmy zdobywają wielu klientów.
I jeszcze coś: swoje strony stworzyli sami, bez żadnej pomocy informatyka.
Jak udało im się to zrobić?

Izabela Domagała wiedziała, jak ważna dla komunikacji z klientami jest profesjonalna strona internetowa, ale nie miała zamiaru zatrudniać do jej stworzenia specjalisty.

– Zorientowałam się, że są niedrogie rozwiązania, które pozwalają zrobić i aktualizować stronę samodzielnie. Po co więc tracić czas i pieniądze na informatyka? – pyta retorycznie Izabela.
Razem z mężem prowadzi ośrodek jeździecki „Stajnia Stara Dąbrowa” w miejscowości Pęczniew. Organizują kursy jazdy konnej oraz specjalne warsztaty z udziałem koni.

Izabeli zależało, by strona internetowa wyglądem i treścią oddawała charakter działalności firmy oraz była łatwa w obsłudze.

Po przeszukaniu Internetu stwierdziła, że produktem najlepiej spełniającym te wymagania jest 1&1 MyWebsite.

stajnia-zdjęcie_strony

– Tworzenie strony było tak proste, że poradziłaby sobie z nim moja 10-letnia córka – śmieje się Izabela –  Najpierw wybrałam projekt strony, który był zarówno ładny, jak i przyjazny użytkownikowi. Podobało mi się, że zawierał treści pasujące do mojej branży. Dzięki temu nie musiałam pisać wszystkiego od początku, a jedynie dostosowałam teksty do naszej oferty. Potem dodałam na stronę zdjęcia koni i ośrodka oraz filmy wideo prezentujące naszą działalność. Wszystkie elementy wstawiałam na stronę, przeciągając je kursorem myszy w wybrane miejsce. To bardzo intuicyjne i wygodne.

Strona była już prawie gotowa. Pozostało jeszcze wzbogacić ją o kilka użytecznych funkcji.

– Nasz ośrodek położony jest w pięknej okolicy, z dala od głównych dróg. Dlatego dodałam na stronę mapę Google, która ułatwiła dojazd do niego naszym klientom. Poza tym w osobnej zakładce umieściłam formularz kontaktowy. Duża część klientów używa go do rezerwacji miejsc w ośrodku.
Na koniec Izabela połączyła stronę z fan pagem stajni na Facebooku, co znacznie zwiększyło popularność jej firmy.

Michałowi Włodarczykowi, doradcy kredytowemu z łódzkiej firmy Fortuna Finanse, nie mieści się w głowie, żeby w dzisiejszych czasach mieć firmę i być nieobecnym w Internecie.

Strona WWW  towarzyszy mu od samego początku. Najpierw jednak musiał wybrać ofertę.

– Rozglądałem się wśród agencji, ale chcieli 1500 zł za zrobienie strony  – wspomina – Pomyślałem, że to na pewno tyle nie kosztuje. Potrzebowałem strony dla małej firmy, a nie korporacji. Szukałem dalej, aż w końcu przekonała mnie oferta 1&1 MyWebsite. Pozwoliła stworzyć stronę samodzielnie i niewielkim kosztem. Dzięki temu dużo zaoszczędziłem.

finanse-zdjęcie_strony

Michał ceni sobie bezproblemową obsługę strony.

– Edycja tekstu odbywa się w naturalny sposób. Nawet bez znajomości programowania wszystko mogłem robić sam. Jeśli czegoś nie wiedziałem, dzwoniłem na pomoc techniczną i zawsze dostawałem odpowiedź. Wybrałem szablon skrojony pod moją firmę i dopasowałem kolory. Skorzystałem z dostępnej bibilioteki zdjęć. Bardzo łatwo wstawiłem loga banków, z którymi współpracujemy – wymienia zalety strony.

Według Michała jego firmowa strona spełnia trzy funkcje:

– Po pierwsze jest ważnym kanałem pozyskiwania klientów. Po drugie buduje profesjonalny wizerunek firmy. Po trzecie jest świetnym narzędziem informacyjnym. Często odsyłamy klientów do strony, jeśli chcą dowiedzieć się więcej o naszej firmie. Dzięki temu nie tracimy czasu na długie rozmowy telefoniczne.

restauracja-zdjęcie_strony

Joanna Domańska, założycielka warszawskiej restauracji „Gęsia Skórka”, przywiązuje ogromną wagę do odpowiedniego podejmowania gości w lokalu. Kelnerom mówi, że powinni zajmować się nimi tak, jakby to była ich własna matka. Ona również każdego klienta restauracji traktuje indywidualnie – sama przygotowuje dla niego ofertę i prowadzi z nim korespondencję. Jednak Joanna zdaje sobie sprawę, że te działania nie wystarczą do rozwijania biznesu w dzisiejszych czasach. Muszą zostać uzupełnione promocją firmy w Internecie. Dlatego stworzyła stronę z 1&1 MyWebsite.

Pełni ona funkcję informacyjną i wizerunkową. Klienci codziennie wchodzą na nią, aby sprawdzić menu lunchowe na dany dzień.

– Poza tym gdy dowiadują się o restauracji od znajomych, od razu chcą zobaczyć jej wnętrza. Strona bardzo się wtedy przydaje – tłumaczy Joanna.

Joanna miała stronę swojej poprzedniej restauracji w innej firmie, ale po przejściu do 1&1 zobaczyła, że rozwiązanie 1&1 MyWebsite jest o wiele lepsze.

– Wszystko robi się dużo prościej. Wybieram gotowy projekt. Łatwo go edytuję. Zmieniam, co chcę i kiedy chcę. Właśnie o to mi chodziło – mówi.

1&1 pomaga małym i średnim firmom zaistnieć w Internecie. Obecnie z produktu 1&1 MyWebsite korzysta ponad 300 tys. klientów. Więcej informacji na stronie 1&1.

 

Kategoria: E-biznes | MyWebsite i aplikacje | Produkty | Produkty
0 komentarzy0

Twój komentarz